Kościół parafialny Kościół parafialny - wnętrze Dom parafialny Figura Najświętszego Serca Pana Jezusa Krzykosy Kaplica Witowo Sulęcin Młodzikowo Most kolejowy nad rzeką Wartą

Maj

28

czwartek

Augustyn, Jaromir, Wilhelm

 

śp. Adam Waszak – Solec, 8.02.2020 – homilia pogrzebowa

Szanowni Rodzice Adama, Prababciu, Babcie, Rodzino zmarłego!
Przyjaciele oraz koleżanki i koledzy Adama!
Wszyscy zebrani!

TREN VIII – J. Kochanowski (tekst dostosowany)

Wielkieś nam uczynił pustki w domu swoim,
Mój drogi Adamie, tym zniknieniem swoim.

Pełno nas, a jakoby nikogo niebyło:
Jedną radosną Twą duszą tak wiele ubyło.

Tyś za wszytki mówił, za wszytki śpiewałeś,
Wszytkieś w domu kąciki zawżdy pobiegałeś.

Nie dopuściłeś nigdy matce się frasować
Ani ojcu myśleniem zbytnim głowy psować,

To tego, to owego wdzięcznie obłapiając
I onym swym uciesznym śmiechem zabawiając.

Teraz wszystko umilkło, szczere pustki w domu,
Nie masz zabawki, nie masz rozśmiać się nikomu.

Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje,
A serce swej pociechy darmo upatruje.

Słowa poety, doskonale oddają dzisiaj nasze uczucia i pokazują, że ból po stracie ukochanej osoby jest taki sam dzisiaj, jak i 440 lat temu, gdy J. Kochanowski pisał te słowa po śmierci swojej ukochanej córeczki Urszuli.
Adam, 28 maja ubiegłego roku, skończył 18 lat i rozpoczął 19 rok życia. Jego portret stojący przy trumnie jest jednym z ostatnich jego zdjęć. Takim pozostanie na zawsze w naszej pamięci. I choć będą mijały lata on już się nigdy nie zestarzeje – na zawsze młody.

FOREVER YOUNG – Zawsze młody

W 1984 roku niemiecki zespół Alphsville, grający muzykę z pogranicza rocka i synth popu, wydał singiel, który odniósł sukces na listach przebojów wielu krajów pt. „Forever young”.
Wokalista śpiewa w piosence następujące słowa:

Zatańczmy stylowo, zatańczmy przez chwilę
Niebo może zaczekać, my tylko wpatrujemy się w błękit
Mając nadzieję na najlepsze, lecz spodziewając się najgorszego
Zrzucicie tę bombę czy nie?

Pozwólcie nam umrzeć młodo albo żyć wiecznie
Nie mamy tej mocy, ale nigdy nie mówimy nigdy
Siedząc w piaskownicy, życie jest krótką wycieczką
Muzyka jest dla smutnych ludzi

Czy możesz sobie wyobrazić, kiedy ten wyścig będzie wygrany?
Zwracamy nasze złote twarze ku słońcu
Chwaląc naszych przywódców żyjemy z zgodzie
Muzyka jest grana przez szalonych

Wiecznie młody, chcę być wiecznie młody
Czy naprawdę chcesz żyć wiecznie?
Wiecznie i na zawsze

Wiecznie młody, chcę być wiecznie młody
Czy naprawdę chcesz żyć wiecznie?
Wiecznie młody

Niektórzy są jak woda, niektórzy są jak płomień
Niektórzy są melodią, a niektórzy są rytmem
Prędzej czy później wszyscy oni odejdą
Dlaczego nie zostaną młodzi?

Jest tak trudno się zestarzeć bez przyczyny.
Nie chcę zdychać jak „stary koń”
Młodość jest jak diamenty w słońcu
A diamenty są wieczne

Tak wiele przygód nie mogło się dzisiaj zdarzyć
Tak wiele piosenek zapomnieliśmy zagrać
Tak wiele marzeń odchodzi w niepamięć
Pozwólmy im się spełnić

Wiecznie młody, chcę być wiecznie młody
Czy naprawdę chcesz żyć wiecznie?
Wiecznie i na zawsze

Wiecznie młody, chcę być wiecznie młody
Czy naprawdę chcesz żyć wiecznie?
Wiecznie i na zawsze

Wiecznie młody, chcę być wiecznie młody
Czy naprawdę chcesz żyć wiecznie?

CARPE DIEM – Chwytaj dzień

W 1989 powstał film w reżyserii Petera Weir’a pt. „Stowarzyszenie umarłych poetów”. Na polskich ekranach film ten ukazał się na początku lat ’90-tych. Opowiada on następującą historię Do renomowanego amerykańskiego męskiego liceum przybywa nowy nauczyciel literatury angielskiej. Młodzież męska w liceum wychowywana jest w duchu konserwatywnych wartości: „Tradycja, Honor, Dyscyplina, Doskonałość”. Nowy nauczyciel, który sam jest absolwentem tego liceum, pragnie nauczyć młodzieńców z maturalnej klasy samodzielnego interpretowania literatury i poezji. Na jednej z pierwszych lekcji zabiera uczniów do szkolnej sali pamięci, gdzie znajdują się fotografie dawnych uczniów oraz zdobywane przez nich na zawodach sportowych dyplomy i puchary. Każe młodzieńcom zbliżyć się do fotografii absolwentów i posłuchać co oni do nich mówią. Gdy uczniowie z zaciekawieniem wsłuchują się, w panującej ciszy nauczyciel szepce słowa: „carpe diem”. Potem prosi jednego z uczniów o przeczytanie fragmentu wiersza z podręcznika pt. „Dziewicom, by próżno nie czekały”. Uczeń czyta: „Rwij pąki swoich róż, póki jeszcze masz czas, on biegnie nieubłagany. Dziś widzisz kwiatu tego blask, a jutro on pobladnie.” Następnie nauczyciel mówi: „Rwij pąki swoich róż, póki jeszcze masz czas” – po łacinie myśl tę można wyrazić jako „Carpe diem” to znaczy „Chwytaj dzień”. Następnie nauczyciel wyjaśnia: Dlaczego poeta napisał słowa „Rwij pąki swoich róż, póki jeszcze masz czas”, co skrótowo możemy wyrazić przez „Carpe diem – Chwytaj dzień”? Napisał tak, ponieważ jesteśmy tylko pokarmem dla robactwa. Ponieważ, nawet jeśli w to nie wierzycie, każdy z nas pewnego dnia przestanie oddychać, zrobi się zimny, umrze.”.

DZIEŃ 4 LUTEGO – OKOŁO GODZ 21.30

Jak możemy wyczytać w najnowszym numerze Gazecie Średzkiej w tekście pt. „Renaultem jechali 18-letni bracia bliźniacy. Jeden nie żyje, drugi walczy o życie”: „Służby ratownicze 4 lutego, o g. 21.38, otrzymały wiadomość, że samochód renault clio wjechał pod jadący trasą K 11 w kierunku Poznania tir renault magnum z naczepą. Ciężarówką jechał 36 letni mężczyzna, był trzeźwy. 18-letni kierowca clio wyjechał z drogi podporządkowanej. Uderzenie było bardzo silne. Strażacy wyciągnęli z samochodu poszkodowanych i zaczęła się walka o życie młodych mężczyzn. Po chwili dojechała karetka pogotowia. Nie udało się uratować młodego kierowcy renault clio. Lekarz stwierdził jego zgon oraz zadecydował o transporcie pasażera, 18-letniego brata zmarłego, do szpitala w Poznaniu.”

DLACZEGO

W obliczu takiej tragedii trudno o jasną odpowiedź na pytanie dlaczego. Przecież ich dorosłe życie dopiero się rozpoczęło. Nie potrafimy się pogodzić z tym, że Adam nie żyje, a Jakub walczy o życie w szpitalu. Dlaczego ich to spotkało, dlaczego takich fajnych, utalentowanych chłopaków, którzy swoim życie wnosili tyle radości w życie innych osób? Dlaczego dzisiaj zgromadziliśmy się aby pożegnać Adama? Dlaczego on odszedł od nas tak przedwcześnie?
Szukamy odpowiedzi w Piśmie świętym. W czytaniu z Księgi Mądrości usłyszeliśmy słowa: „Sprawiedliwy, choćby umarł przedwcześnie, znajdzie odpoczynek. Starość jest czcigodna nie przez długowieczność i liczbą lat jej się nie mierzy: sędziwością u ludzi jest mądrość, a miarą starości – życie nieskalane. Ponieważ spodobał się Bogu, znalazł Jego miłość, i żyjąc wśród grzeszników , został przeniesiony. Zabrany został , by złość nie odmieniła jego myśli albo ułuda nie uwiodła duszy: bo urok marności przesłania dobro, a burza namiętności mąci prawy umysł.” (Mdr 4,7-12)

Pytając „dlaczego” musimy najpierw przypomnieć sobie dlaczego Jezus narodził się jako człowiek, umarł na krzyżu i zmartwychwstał. Mówi nam o tym św. Jan w swojej Ewangelii:
«Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu». (J 3,14-21)

Pytanie „dlaczego” postawiła kiedyś Jezusowi Marta, siostra Łazarza:
„Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga. Rzekł do niej Jezus: Brat Twój zmartwychwstanie. Rzekła Marta do Niego: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?
Odpowiedziała Mu: Tak, Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat.”
Dzisiaj pytanie Jezusa jest skierowana nie do Marty, lecz do każdego z nas. Powtórzmy za Martą: „Tak, Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży.”

KTO SPOŻYWA MOJE CIAŁO I PIJE MOJĄ KREW, MA ŻYCIE WIECZNE, A JA GO WSKRZESZĘ W DNIU OSTATECZNYM.

Św. Jan w swojej Ewangelii, której fragment przed chwilą wysłuchaliśmy, przekazuje nam słowa Jezusa wypowiedziane do tłumów po cudownym rozmnożeniu chleba. Mówił wtedy Jezus do zgromadzonych ludzi: «Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata». (J 6,51)
I dalej: «Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.» (J 6,53-56)
Wiara w Jezusa, jako Zbawiciela, została w nas zapoczątkowana poprzez Chrzest, a odnawiamy ją i wzrastamy w niej gdy przystępujemy do sakramentów św.: Spowiedzi i Komunii świętej.
Wierzysz w to? Żyjesz zgodnie z tym? Jeśli tak, nie umrzesz na wieki.

FOREVER YOUNG – Zawsze młody

Szukając w internecie tekstu piosenki zespołu Alphaville natknąłem się także na inny utwór o takim samym tytule „Forever young”, śpiewany przez kwartet kanadyjski The Tenors.

Słowa tej pieśni są następujące:

Niech Ci Bóg zawsze błogosławi,
Niech się spełnią wszystkie Twoje życzenia,
Obyś zawsze czynił innym tak, jakbyś chciał, aby Tobie czyniono.

Obyś zbudował drabinę sięgającą gwiazd,
i wdrapał się na każdy jej szczebel,
Obyś pozostał – zawsze młody.

Obyś dojrzał do tego by być sprawiedliwym,
Obyś dojrzał do tego by żyć w prawdzie,
Obyś zawsze wiedział, co jest prawdą,
i dostrzegał otaczające Cię światła.

Obyś zawsze był odważny,
i stał mocno na nogach – wyprostowany i silny.
Obyś pozostał – zawsze młody.

Zawsze młody, zawsze młody, obyś pozostał – na zawsze.

Oby Twoje ręce zawsze były zajęte pracą,
Oby Twoje stopy zawsze były szybkie,
Obyś miał mocny fundament, kiedy nadejdzie wiatr zmian.

Niech Twoje serce zawsze będzie radosne,
Niech Twoja piosenka zawsze będzie śpiewana,
i obyś pozostał – zawsze młody.

Zawsze młody, zawsze młody, obyś pozostał – zawsze młody.

Niech Cię Bóg zawsze błogosławi,
Niech się spełnią wszystkie Twoje życzenia,
i obyś pozostał – zawsze młody!

NIECH TA PIEŚŃ BĘDZIE NASZYM POŻEGNANIEM Z ADAMEM

Post scriptum
Powyższy tekst został napisany już po wygłoszeniu homilii i zawiera wszystkie myśli, które chciałem przekazać.

Dodano 9 lutego 2020 o 17:39 przez Kazimierz Tomalik
 

 

Copyright esolec.pl 2013©. Wszelkie prawa zastrzeżone.