Kościół parafialny Kościół parafialny - wnętrze Dom parafialny Figura Najświętszego Serca Pana Jezusa Krzykosy Kaplica Witowo Sulęcin Młodzikowo Most kolejowy nad rzeką Wartą

Grudzień

4

niedziela

Barbara, Bernard, Krystian

 

Intencje Mszy św.: I. piątek 2.XII - Witowo g. 16.30; Solec g. 18.00

Zmarli w roku 2021 – 2022
Intencje na Mszę św. w I-y piątek 2.XII.2022 g. 16.30 – Witowo
(Witowo, Wiktorowo i Bronisław)

Za + Grzegorza Bandosza – od chrześniaczki Ani z Damianem;
+ Jana Rybarczyka – od Heleny Szubert z Raczyc;
+ Mieczysława Surdyka – od Marzeny i Marka Rogackich z Gizałek;
+ Stanisława Marchwiaka – od Małgorzaty Jaguś z rodz.;
+ Władysława Sikorę – od Agnieszki i Macieja Tylińskich z rodz.;
oraz
+ Iwonę Ławniczak – od ;
+ Wiesława Rybarczyka – ;
+ Marię Pawełek – ;
+ Dominika Kurczaka – ;
+ Kazimierza Jaguś – ;

Intencje na Mszę św. w I-y piątek 2.XII.2022 g. 18.00 – Solec
(Baba, Bronisław, Krzykosy, Młodzikowo, Młodzikowice, Przymiarki, Solec, Sulęcin)

Za + Czesława i Mariannę Kasperskich – od rodz. Pagaczów;
+ Grażynę Stachowiak – od Marty z rodz. z Gorzowa;
+ Pawła Cichonia – Mariana Bierły z rodz.;
+ Kazimierę Maćkowiak – ;
oraz
+ Kazimierę i Stefana Urbaniaków
+ Ewę Świgoń – ;
+ Anielę Waszak – ;
+ Mirosławę Matuszewską – ;
+ Tomasza Kruszczaka – ;
+ Kazimierza Michalskiego – ;
+ Stefana Zbierskiego – ;
+ Kazimierza Jaguś – ;
+ Sebastiana Orzechowskiego – ;
+ Henrykę Kropaczewską – ;
+ Annę Golińską – ;
+ Ferdynanda Pruchniewicza – ;
+ Teresę i Zbigniewa Buzek – ;
+ Marka Pachurę – ;
+ Stanisława Dybałę – ;
+ Włodzimierza Nowaka – ;
+ Barbarę Kruszczak – ;
+ Ludwika Mikołajczaka –
+ Zbigniewa Czerniaka – ;
+ Bartłomieja Bajera – ;
+ Stefana Szymańskiego – ;
+ Juraja Hubę – ;

Dodano 2 dni temu o 12:49 przez Kazimierz Tomalik
 

Skomentuj (0)
 
 

Treść objawień Matki Bożej w Fatimie w 1917 r.

Treść objawień Matki Bożej w Fatimie w 1917 r. na podstawie "Wspomnień Siostry Łucji" - tekst zatwierdzony przez Biskupa diecezji Leiria Fatima, grudzień 2002

III. 13 lipca 1917 - trzecie objawienie się Matki Bożej

13 lipca 1917 r. krótko po naszym przybyciu do Cova da Iria do dębu skalnego, gdy odmówiliśmy różaniec z ludźmi licznie zebranymi, zobaczyliśmy znany już blask światła, a następnie Matkę Boską na dębie skalnym.

- „Czego sobie Pani ode mnie życzy?" - zapytałam.
- „Chcę, żebyście przyszli tutaj 13 przyszłego miesiąca, żebyście nadal codziennie odmawiali różaniec na cześć Matki Boskiej Różańcowej, dla uproszenia pokoju na świecie i o zakończenie wojny, bo tylko Ona może te łaski uzyskać".
- „Chciałabym prosić, żeby Pani nam powiedziała, kim jest i uczyniła cud, żeby wszyscy uwierzyli, że nam się Pani ukazuje".
- „Przychodźcie tutaj w dalszym ciągu co miesiąc! W październiku powiem, kim jestem i czego chcę, i uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli".

Potem przedłożyłam kilka próśb, nie pamiętam, jakie to były. Przypominam sobie tylko, że Nasza Dobra Pani powiedziała, że trzeba odmawiać różaniec, aby w ciągu roku te łaski otrzymać. I w dalszym ciągu mówiła:
- „Ofiarujcie się za grzeszników i mówcie często, zwłaszcza gdy będziecie ponosić ofiary: O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, za nawrócenie grzeszników i za zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi".

Przy tych ostatnich słowach rozłożyła znowu ręce jak w dwóch poprzednich miesiącach. Promień światła zdawał się przenikać ziemię i zobaczyliśmy jakby morze ognia, a w tym ogniu zanurzeni byli diabli i dusze w ludzkich postaciach podobne do przezroczystych, rozżarzonych węgli, które pływały w tym ogniu. Postacie te były wyrzucane z wielką siłą wysoko wewnątrz płomieni i spadały ze wszystkich stron jak iskry podczas wielkiego pożaru, lekkie jak puch, bez ciężaru i równowagi wśród przeraźliwych krzyków, wycia i bólu rozpaczy wywołujących dreszcz zgrozy. (Na ten widok musiałam krzyczeć «aj», bo ludzie to podobno słyszeli.) Diabli odróżniali się od ludzi swą okropną i wstrętną postacią, podobną do wzbudzających strach nieznanych jakichś zwierząt, jednocześnie przezroczystych jak rozżarzone węgle.

Dodano 13 lipca 2022 o 16:21 przez Kazimierz Tomalik
 

Czytaj więcej Skomentuj (0)
 
 

Oktawa Bożego Ciała, uroczystość Najśw. Serca Pana Jezusa i wspomn. Niepokalanego Serca Maryi

Oktawa Bożego Ciała

Naszą wdzięczność Panu Jezusowi za ustanowienie Eucharystii i Jego trwanie pośród nas w Najświętszym Sakramencie wyrażamy przez osiem dni - oktawę - uczestnicząc we Mszach św. i procesjach eucharystycznych. Serdecznie zapraszam na Mszę św. w oktawie Bożego Ciała o g. 18.00.

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

Nabożeństwo do Najśw. Serca Pana Jezusa powstało w związku z objawieniami, jakie miała francuska zakonnica siostra Małgorzata Maria Alacoque (1647-1690), z zakonu sióstr wizytek w miejscowości w Paray-le-Monial koło Lionu w latach 1673-1675.

W piątek po oktawie Bożego Ciała, 10 czerwca 1675 roku nastąpiło ostatnie wielkie objawienie. Kiedy siostra Małgorzata klęczała przed tabernakulum w czasie nawiedzenia Najśw. Sakramentu, ukazał się jej Chrystus, odsłonił swoje Serce i powiedział:
"Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, że nie szczędziło niczego aż do zupełnego wyniszczenia się dla okazania im miłości, a w zamian za to doznaje od większości ludzi tylko gorzkiej niewdzięczności, wzgardy, nieuszanowania, lekceważenia, oziębłości i świętokradztw, jakie oddają mu w tym Sakramencie Miłości. Lecz najbardziej boli Mnie to, że w podobny sposób obchodzą się ze Mną serca służbie mojej szczególnie poświęcone. Dlatego żądam, aby pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony jako osobne święto ku czci Mojego Serca i na wynagrodzenie Mi przez Komunię i inne praktyki pobożne zniewag, jakich doznaję. W zamian za to obiecuję ci, że Serce moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób oddadzą Mu cześć lub przyczynią się do jej rozszerzenia".
Pan Jezus dał św. Małgorzacie Alacoque dwanaście obietnic, dotyczących czcicieli Jego Serca:
1. Dam im łaski, potrzebne w ich stanie.
2. Ustalę pokój w ich rodzinach.
3. Będę ich pocieszał w utrapieniach.
4. Będę ich pewną ucieczką w życiu, a szczególnie w godzinę śmierci.
5. Będę im błogosławił w ich przedsięwzięciach.
6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło i ocean miłosierdzia.
7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
8. Dusze gorliwe prędko dojdą do doskonałości.
9. Będę błogosławił domom, w których wizerunek Serca mojego będzie czczony.
10. Osoby, które będą to nabożeństwo rozszerzały, będą miały imię swoje wypisane w Sercu moim.
11. Dam kapłanom dar wzruszania serc nawet najzatwardzialszych.
12. W nadmiarze miłosierdzia Serca mojego przyrzekam tym wszystkim, którzy będą komunikować w pierwsze piątki miesiąca przez dziewięć miesięcy z rzędu w intencji wynagrodzenia, że miłość moja udzieli łaskę pokuty, iż nie umrą w mojej niełasce, ani bez Sakramentów świętych, a Serce moje będzie im pewną ucieczką w ostatniej godzinie życia.

Wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi

Niepokalane Serce Maryi ukazuje nam najdoskonalszą odpowiedź człowieka - Maryi - na objawioną nam miłość Bożą.
Choć nigdy nie dorównamy świętości Maryi, to jednak jej serce przypomina nam, że Bóg powołuje każdego człowieka do prawdziwej świętości. Możemy ją osiągnąć przez ufną współpracę z udzielaną nam przez Boga w sakramentach świętych łaską uświęcającą.

Dodano 20 czerwca 2022 o 8:35 przez Kazimierz Tomalik
 

Skomentuj (0)
 
 

POMOC DLA UKRAINY - świetlica wiejska w Solcu

W świetlicy wiejskiej w Solcu, przy ul. Głównej można składać dary rzeczowe dla walczącej z agresją państwa rosyjskiego Ukrainą.

Jako dary można składać:
- suchy prowiant;
- ubrania czyste, do użytku (mogą być używane ale czyste);
- koce;
- środki higieny;

Dary można składać od poniedziałku do soboty bieżącego tygodnia 28.02-05.03.2022 w godzinach:
- poniedziałek: 11.00-18.00;
- wtorek - piątek: 8.00-18.00;
- sobota: 8.00-14.00.

Dodano 28 lutego 2022 o 10:30 przez Kazimierz Tomalik
 

Skomentuj (0)
 
 

Kiedy można odmówić pogrzebu kościelnego?

Głos Powiatu Średzkiego
Szanowna Redakcjo!

W numerze 1 z 12.01.2022 ukazał się artykuł pt. „Zamknięto kaplicę, pogrzebu odmówiono. Tak pożegnano społecznika” oraz w numerze 2 z 19.01.br artykuł „ Zamiast ustaleń… następny konflikt?”
Relacja z pogrzebu śp. Jerzego Dominika, społecznika, człowieka zasłużonego zwłaszcza dla mieszkańców Pięczkowa, z pewnością zbulwersowała czytelników Głosu PŚr i zapewne spowodowała współczucie dla najbliższej rodziny zmarłego rozżalonej, że ich ojciec nie miał godnego swoich zasług pogrzebu.
Także drugi artykuł „Zamiast ustaleń … następny konflikt?” nie przynosi wyjaśnienia i uspokojenia sytuacji, lecz zaskoczenie z treści rozmowy w Kurii gnieźnieńskiej gdzie przy okazji sprawy bulwersującego pogrzebu mówiono o przekazaniu kaplicy w Pięczkowie na własność parafii w Orzechowie.
Ponieważ w pierwszym artykule jestem wymieniony i relacjonowana jest moja rozmowa telefoniczna z panią Magdą – córką zmarłego, dlatego proszę o opublikowanie mojego wyjaśnienia dotyczącego tej sprawy. W zamieszczonych artykułach brakuje także wyjaśnienia, co na temat sprawowania pogrzebu kościelnego stanowi Kodeks Prawa Kanonicznego.
Po ludzku rozumiem żal najbliższej rodziny, ponieważ sam przeżywałem śmierć swojego ojca, gdy miałem 22 lata i matki, gdy byłem już znacznie starszy – zawsze jest to jednak bolesne przeżycie i każdy chce, żeby ostatnie pożegnanie ukochanej osoby było jak najgodniejsze. Jednakże osobiste przekonanie nie oznacza, że nasze odczucia są w pełni słuszne, a nasze oczekiwania są zgodne z obowiązującym prawem.
Prawo reguluje nasze życie, zarówno w sprawach świeckich jak i kościelnych.
Boleśnie się o tym przekonujemy wtedy, gdy dochodzi do naszego konfliktu z prawem. Zapewne najczęściej, gdy jako kierowcy przekraczamy przepisy prawa drogowego i zostajemy ukarani mandatem.
Prawo reguluje jednak dużo więcej aspektów naszego życia i niektórych możemy nawet nie być świadomi. Dlatego już starożytni Rzymianie ustanowili następujące reguły dotyczące prawa i jego stosowania:
- „Prawo twarde ale prawo”;
- „Nieznajomość prawa nie zwalnia nikogo z obowiązku jego przestrzegania”;
- „Nikt nie może być sędzią w swojej własnej sprawie”;
- „Aby wydać wyrok, trzeba wysłuchać także drugą stronę sporu”.

Dodano 30 stycznia 2022 o 23:31 przez Kazimierz Tomalik
 

Czytaj więcej Skomentuj (0)
 
 

Zakończenie Nawiedzenia Ikony Matki Bożej Jasnogórskiej w Archidiecezji Poznańskiej - 8-9.I.2022

Słowo Arcybiskupa Metropolity Poznańskiego
przed zakończeniem peregrynacji Matki Bożej
w znaku Ikony Jasnogórskiej w Archidiecezji Poznańskiej

Umiłowani Archidiecezjanie!
Dokładnie 18 maja 2019 roku powitaliśmy bardzo uroczyście kopię Cudownej Ikony Jasnogórskiej w naszej archidiecezji i tym samym rozpoczęliśmy błogosławiony czas nawiedzenia Matki Bożej we wszystkich parafiach Archidiecezji Poznańskiej, któremu towarzyszyło hasło: „Z Maryją w nowe czasy”.
Nie spodziewaliśmy się wówczas, że ten święty czas zostanie naznaczony i dotknięty wybuchem pandemii koronawirusa, która w sposób diametralny zmieniła nasze funkcjonowanie, dotknęła nas bólem i cierpieniem spowodowanym śmiercią wielu ludzi, w tym naszych bliskich, krewnych i znajomych.
Byliśmy zmuszeni kilka razy zawiesić czas peregrynowania Matki Bożej. Było to spowodowane troską o zdrowie i życie wiernych i kapłanów oraz solidaryzowaniem się z wszystkimi, którzy zostali dotknięci zakażeniem, pobytem w szpitalu i znacznymi restrykcjami.
Pan Bóg pozwolił nam dokończyć nawiedzenie. Matka Boża w znaku Ikony Jasnogórskiej odwiedziła wszystkie 415. parafii naszej archidiecezji, kościoły rektoralne, męskie i żeńskie domy zakonne oraz więzienia w Rawiczu, Wronkach i Poznaniu.
Pragnę serdecznie podziękować wszystkim wiernym, siostrom zakonnym, kapłanom diecezjalnym i zakonnym za modlitwę, trwanie przy Jezusie i Jego Matce w wielu godzinach czuwania, za liczny udział we Mszach Świętych powitania oraz nocnych pasterkach we wspólnotach parafialnych i zakonnych, za przepiękne dekoracje i wielkie świadectwo wiary, którego nieustannie byliśmy świadkami.
W sobotę i niedzielę, dnia 8 i 9 stycznia 2022 roku uroczyście pożegnamy Ikonę Jasnogórską, która następnie rozpocznie nawiedzenie w Archidiecezji Gnieźnieńskiej.

Dodano 5 stycznia 2022 o 13:00 przez Kazimierz Tomalik
 

Czytaj więcej Skomentuj (0)
 
 

Boże Narodzenie w liturgii i tradycji

Uroczystość Bożego Narodzenia wywodzi swój początek z Jerozolimy. Ustalił się tam zwyczaj, że patriarcha udawał się z Jerozolimy w procesji do Betlejem, odległego o ok. 8 km. W Grocie Narodzenia odprawiał w nocy Mszę świętą.

W Rzymie święto Bożego Narodzenia dnia 25 grudnia obchodzono od wieku IV. Kronikarz rzymski, Filokales, w swoim kalendarzu pod rokiem 354 zaznacza: Natus Christus in Betleem Judeæ (Narodził się Chrystus w Betlejem Judzkim). Z tego także czasu mamy fragment homilii papieża św. Liberiusza (+ 366) na Boże Narodzenie. Najdawniejsza wzmianka o tym święcie w Kościele syryjskim pochodzi od św. Jana Chryzostoma. W swoim kazaniu z dnia 25 grudnia 380 roku tenże święty jako młody wówczas kapłan oznajmia wiernym z radością, że po raz pierwszy będzie w antiocheńskiej katedrze obchodzone to święto. Z tej właśnie uroczystości zachowało się jego kazanie.
W tymże wieku IV uroczystość Bożego Narodzenia spotykamy w Jerozolimie, w Antiochii, w Konstantynopolu, w Rzymie i w Hiszpanii.

Po Mszy świętej, odprawionej w Betlejem o północy, powracano do Jerozolimy i odprawiano drugą Mszę świętą w godzinach porannych w kościele Zmartwychwstania Pańskiego. Wreszcie, aby dać pełny upust radości, odprawiano w godzinach południowych trzecią Mszę świętą w kościele katedralnym. W Rzymie zwyczaj ten znany był już za czasów papieża św. Grzegorza I Wielkiego (+ 604). Odprawiano tam nocą pasterkę przy żłóbku Chrystusa w bazylice Matki Bożej Większej; drugą Mszę świętą w godzinach porannych w kościele Zmartwychwstania, gdzie miał rezydencję swoją przedstawiciel cesarza wschodniego; trzecią zaś koło południa w bazylice św. Piotra.
W pierwszych wiekach chrześcijaństwa nabożeństwa nocne należały do stałej praktyki Kościoła. Pamiątką jest dzisiejsza Pasterka. Już pierwsze słowa inwitatorium wprowadzają nas w nastrój tajemnicy: "Chrystus narodził się nam. Oddajmy Mu pokłon". Nie mniej radosnym akordem brzmią czytania i responsoria. Kościół wyraża tak wielką radość z narodzenia Pana Jezusa, że przez osiem dni (oktawa) obchodzi tę uroczystość. To jedna z dwóch istniejących w obecnym kalendarzu liturgicznym oktaw - drugą jest Oktawa Wielkanocy.

Dodano 29 grudnia 2021 o 10:03 przez Kazimierz Tomalik
 

Czytaj więcej Skomentuj (0)
 
 

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO NA 107. ŚWIATOWY DZIEŃ MIGRANTA I UCHODŹCY - 26.IX.2021

„Ku stale rosnącemu «my»”

Drodzy Bracia i Siostry!
W Encyklice Fratelli tutti wyraziłem troskę i pragnienie, które wciąż zajmują ważne miejsce w moim sercu: „Po zakończeniu kryzysu zdrowotnego najgorszą reakcją byłoby popadnięcie jeszcze bardziej w gorączkę konsumpcjonizmu i w nowe formy postaw samozachowawczego egoizmu. Daj Boże, aby w końcu nie było już innych», a tylko «my»” (n. 35).
Z tego powodu postanowiłem poświęcić orędzie na 107. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy tematowi: „Ku stale rosnącemu «my»”, pragnąc w ten sposób wskazać jasną perspektywę dla naszej wspólnej podróży w tym świecie.

Dzieje „nas”

Perspektywa ta jest obecna w samym stwórczym planie Boga: „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się»” (Rdz 1, 27-28). Bóg stworzył nas jako mężczyznę i kobietę, istoty różne i uzupełniające się, abyśmy razem tworzyli my, które miało stale rosnąć wraz pomnażaniem się pokoleń. Bóg stworzył nas na swój obraz, na obraz swego Jednego i Trójjedynego istnienia, komunii w różnorodności.
A kiedy z powodu swego nieposłuszeństwa człowiek oddalił się od Boga, Bóg w swoim miłosierdziu zechciał zaproponować drogę pojednania: nie jednostkom, ale całemu ludowi, owemu my które miało zawierać w sobie całą rodzinę ludzką, wszystkie narody: „Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie «Bogiem z nimi»” (Ap 21, 3).
Historia zbawienia dostrzega zatem pewne my na początku i pewne my na końcu, a w jej centrum znajduje się tajemnica Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał, „aby wszyscy stanowili jedno” (J 17, 21). Obecny czas pokazuje nam jednak, że my, którego pragnie Bóg, jest rozbite i rozdrobnione, zranione i zniekształcone. A okazuje się to szczególnie w momentach poważniejszych kryzysów, tak, jak obecnie w przypadku pandemii. Zamknięte i agresywne nacjonalizmy (por. Fratelli tutti, 11) oraz radykalny indywidualizm (por. tamże, 105) rozbijają czy też dzielą nas, zarówno w świecie, jak i w obrębie Kościoła. A najwyższą cenę płacą ci, którzy najłatwiej mogą zostać innymi: cudzoziemcy, migranci, zmarginalizowani, ci, którzy mieszkają na peryferiach egzystencjalnych.
W rzeczywistości wszyscy znajdujemy się w tej samej łodzi i jesteśmy wezwani do zaangażowania się, żeby nie było już więcej murów, które nas oddzielają, aby nie było więcej innych, ale tylko jedno my, tak wielkie, jak cała ludzkość. Dlatego też korzystam z okazji jaką stanowi ten Dzień, by zwrócić się z podwójnym apelem o wspólne podążanie ku coraz większemu my, a zwracam się przede wszystkim do wiernych katolików, a następnie do wszystkich mężczyzn i kobiet świata.

Dodano 25 września 2021 o 22:17 przez Kazimierz Tomalik
 

Czytaj więcej Skomentuj (0)
 
 

List biskupów polskich z okazji beatyfikacji Kard. St. Wyszyńskiego i M. Elżbiety Czackiej

POŁĄCZYŁA ICH ŚWIĘTOŚĆ

List biskupów polskich z okazji beatyfikacji
Kard. Stefana Wyszyńskiego i M. Elżbiety Róży Czackiej


1. Effatha – otwórz się

Usłyszeliśmy przed chwilą ważne słowa: Effatha – otwórz się oraz: Odwagi! Nie bójcie się, Ja jestem. Żeby móc świadczyć o Bogu i pomagać innym, trzeba otworzyć się na Bożą łaskę, która niezależnie od naszej kondycji fizycznej, życiowych przeciwności, cierpienia i przykrych doświadczeń może przynieść w nas i przez nas obfite owoce. Potrzebna też jest odwaga, dzięki której możemy pokonywać nasze słabości i lęki naszej codzienności.
Za tydzień będziemy przeżywać radosną uroczystość beatyfikacji kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia oraz Matki Elżbiety Czackiej, niewidomej założycielki Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża i Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach. Bóg mógł przez nich dokonać wielkich rzeczy, bo otworzyli się na Jego łaskę i z odwagą podjęli swoje powołanie, służąc innym.

2. Bóg prowadzi różnymi drogami

Róża Czacka, późniejsza Matka Elżbieta, urodziła się w Białej Cerkwi – dziś Ukraina – 22 października 1876 r., w znanej arystokratycznej rodzinie. Jej stryj, Włodzimierz, był kardynałem i bliskim współpracownikiem papieży. Róża otrzymała staranne wychowanie i wykształcenie. W wieku 22 lat straciła wzrok. Jej ślepota stała się wielką traumą dla rodziny, która nie umiała przyjąć jej niepełnosprawności. Jak zaakceptować to, na co nie potrafili się zgodzić nawet najbliżsi? Po trzech dniach modlitwy i rozmyślania Róża zrozumiała, że może liczyć tylko na Boga, któremu ufała i na siebie. Na szczęście posłuchała rady doktora Gepnera, który powiedział jej prawdę: Wzrok jest na zawsze stracony, ale zarazem wskazał jej drogę mówiąc, że nikt do tej pory w Polsce nie zajął się niewidomymi. Zrozumiała, że otrzymała wskazówkę na przyszłość. Postanowiła stworzyć instytucję, w której niewidomi będą się kształcić i przygotowywać do samodzielnego życia. Po latach napisała: Tak jak doktor Gepner był moim wielkim dobroczyńcą, tak moim największym szczęściem jest to, że zostałam niewidomą. Cóż by ze mnie było, gdyby nie to kalectwo? Jakie byłoby moje życie, życie bez niego? Jej ślepota stała się skałą, na której Bóg mógł wybudować piękny dom. Nadano mu nazwę: Dzieło Lasek lub też TRIUNO – na cześć Trójcy Przenajświętszej. A dewizą tego Dzieła było: niewidomy człowiekiem użytecznym. Po raz pierwszy w Polsce podjęto pracę z niewidomymi, a nie tylko dla niewidomych. Matka Czacka chciała, aby przygotowujący się do samodzielnego życia niewidomi zrozumieli, że mogą być szczęśliwi, mimo swojej ślepoty.
To nowe, rewolucyjne odkrycie, które Matka Elżbieta zawdzięczała własnej niesprawności, było elementarnie proste, bo odwoływało się do nauki Krzyża. Zmagając się ze swoim kalectwem i pytając, jak własną biedę przekształcić w źródło pomocy dla innych, żyjących w trudniejszej sytuacji, zrozumiała, że cierpienie może stać się uprzywilejowanym miejscem spotkania z Bogiem i dotarcia do prawdy, którą trudno dostrzec ludziom fizycznie sprawnym i zaaferowanym problemami dnia codziennego. Z pełną jasnością widziała, że najbardziej zbliżamy się do Boga, kiedy jesteśmy blisko człowieka, który cierpi i jest w potrzebie. Podstawowe zadanie polega na tym, aby usłyszeć głos ludzi, których zagłusza cierpienie i zgiełk świata, i stworzyć przestrzeń, w której człowiek znajdzie spokój i miejsce do refleksji, a z czasem też drogę, która prowadzi do Boga. I Laski stały się takim miejscem, gdzie oprócz przygotowania dzieci i młodzieży do samodzielności, znaleźli miejsce poszukujący Boga i sensu życia. Byli to ludzie z różnych środowisk społecznych i politycznych. To dzięki Matce i ks. Korniłowiczowi – ojcu duchowemu Dzieła – mogli się czuć w Laskach, jak w domu. Mogli tam zobaczyć, jak owocuje Ewangelia wcielona w życie i jak wygląda współpraca niewidomych, sióstr, świeckich i księży. Wcielona w życie Ewangelia przygotowuje miejsce, w którym jest możliwe podejmowanie wspólnych zadań, przezwyciężanie niezdrowych ambicji i nieporozumień.
Z takim ewangelicznym Kościołem spotkał się w Laskach ksiądz Stefan Wyszyński i z ogromnym przejęciem pisał o tym do Matki Czackiej: Uderzyło mnie to, że ludzie Matki mają ten jakiś szczególny wzrok. Oni patrzą z pogodnym bohaterstwem. W takie chrześcijaństwo ksiądz Wyszyński wpisał swoje kapłaństwo.

Dodano 4 września 2021 o 23:13 przez Kazimierz Tomalik
 

Czytaj więcej Skomentuj (0)
 
 

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa - Boże Ciało

Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu Kościół obchodzi w Wielki Czwartek. Jednak wówczas Chrystus rozpoczyna swoją mękę. Dlatego od XIII wieku Kościół obchodzi osobną uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (zwaną potocznie Bożym Ciałem), aby za ten dar niezwykły Chrystusowi w odpowiednio uroczysty sposób podziękować.
Inicjatorką ustanowienia tego święta była św. Julianna z Cornillon (1192-1258). Kiedy była przeoryszą klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege, w roku 1245 została zaszczycona objawieniami, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. Pan Jezus wyznaczył sobie nawet dzień uroczystości Bożego Ciała - czwartek po niedzieli Świętej Trójcy. Biskup Liege, Robert, po naradzie ze swoją kapitułą i po pilnym zbadaniu objawień, postanowił wypełnić życzenie Pana Jezusa. W roku 1246 odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna.
Jednak w tym samym roku biskup Robert zmarł. Wyższe duchowieństwo miasta za namową teologów uznało krok zmarłego ordynariusza za przedwczesny, a wprowadzenie święta pod taką nazwą za wysoce niewłaściwe. Co więcej, omalże nie oskarżono św. Julianny o herezję. Karnie została przeniesiona z klasztoru w Mont Cornillon na prowincję (1247). Po interwencji archidiakona katedry w Liege, Jakuba, kardynał Hugo zlecił ponowne zbadanie sprawy i zatwierdził święto. W roku 1251 po raz drugi archidiakon Jakub poprowadził ulicami Liege procesję eucharystyczną. Pan Jezus hojnie wynagrodził za to gorliwego kapłana. Ten syn szewca z Troyes (Szampania) został wkrótce biskupem w Verdun, patriarchą Jerozolimy i ostatecznie papieżem (1261-1264). Panował jako Urban IV. On to w roku 1264 wprowadził w Rzymie uroczystość Bożego Ciała.

Dodano 9 czerwca 2020 o 16:22 przez Kazimierz Tomalik
 

Czytaj więcej Skomentuj (0)
 
Strona 15 z 15

Copyright esolec.pl 2013©. Wszelkie prawa zastrzeżone.